W naszej szarej rzeczywistości, gdzie dwóch takich co kiedyś ukradli Księżyc przeszkadza jednemu, który nie chce by Polska stała się "odludkiem" niczym Księżyc, czasami zdarzają się i pozytywne momenty. Takie na przykład jak dziś przyszedł z GUS, który ogłosił, że Polski PKB w pierwszym kwartale wyniósł 0.4% a w ujęciu rok do roku zyskaliśmy 0.8%. Należy też dodać, że jest to jeden z najlepszych wyników z krajów Unii Europejskiej. Niemcy na przykład mieli odpowiednio: -3.8% i -6.7%, czyli w znacznym stopniu ich gospodarka się uszczupliła. Słowacja: -11.25% i -5.4%. Francja: -1.2% i -3.1%. Czyż to nie piękne dane? Jako jednemu z niewielu państw w EU udało nam się by nasza gospodarka wzrosła. Lepszy był tylko Cypr.
Przypomina mi się sytuacja kiedy Kaczyńscy na jednym ze szczytów wetowali wszystko co się dało by tylko zyskać coś dla nich ważnego. Całe obrady się przedłużały, wszyscy byli poddenerwowani, a ja czułem się jak obywatel kraju w pewnym sensie będącego podrzuconym bękartem, który dopiero co wstąpił do wspólnoty i zaczyna się zachowywać jak by miał syndrom jedynaka. Gdy dziś przeczytałem dane z GUS to poczułem się wręcz przeciwnie. Poczułem się dumny, że jednak nasza Polska potrafi pokazać na co ją stać. Potrafimy jednak nie być tylko bękartem, ale możemy postawić się w pozycji, której inni nam zazdroszczą i stawiają za wzór. Nie chcę tutaj prawić jakiejś gloryfikacji nad rządem Tuska, ale nie da się ukryć, że to on rządzi, to on podejmuje decyzje wbrew Kaczyńskim, którzy chcą rozkazywać Tuskowi co ma robić. Zwłaszcza w ostatnim czasie kiedy wręcz żądają by PO wystąpiła z frakcji EPP w Parlamencie Europejskim. Ja się pytam, kto jest prezesem PO? Tusk, czy Kaczyński? Kto podejmuje decyzję w jakiej frakcji będzie PO? Według moich informacji jest to Tusk, a jako przykład trafności jego decyzji można przytoczyć to o czym pisałem na początku.
Pod gradem krytyki PiSowskiej Tusk podejmował decyzje ekonomiczne takie jakie podejmował. Nie dał się przekonać Kaczyńskim. Teraz widzimy pierwsze efekty tej polityki. Mogę szczerze powiedzieć, że jestem z nich dumny. Nie można poddawać się histerykom, którzy proponują obniżyć podatki i zwiększyć wydatki.
W tym momencie pozwolę sobie też nawiązać do rozmowy jaką stoczyłem w komentarzach pod jednym z moich wcześniejszych wpisów. Tam napisałem, że po prostu widzę, efekty rządu Tuska, a Bartini to wyśmiał. No więc teraz Ci powiem, że trzeba mieć klapki na oczach i być na prawdę zaślepionym tzw. "ideologią kaczyzmu" by tego nie zobaczyć.