Oj się narobiło. W PiSie piszczy, więc trzeba czymś to przykryć.
Na tapetę trafiła pani Cugier-Kotka. Zagrała w spotach wyborczych. Potem stała się rzekomo celem ataku. Jarosław Kaczyński od razu zrobił z tego aferę polityczną. Jak to w Polsce prześladuje się ludzi o innych poglądach politycznych. Że niby standardy białoruskie do nas wkraczają. Oj się narobiło.
Potem okazało się, że pomiędzy napadem, a wyjawieniem go miało miejsce spotkanie z dziennikarzami. Wtedy pani Kotka użalała się, że dostaje dużo pogróżek nawet śmiercią, a nie wspomniała dziwnym trafem o napadzie, do którego miało dojść kilka dni wcześniej. Następnego dnia już płakała dziennikarzom, że została brutalnie pobita. Podobno kopali ją w kolano, które miała kilka razy operowane. Dziwne, że akurat w kolano, a sama przyznaje, że napastnicy nie wiedzieli o jej problemach z nim. Skąd ona to wie, że nie wiedzieli, a kopali akurat w kolano. Natomiast po kilku godzinach od zajścia podobno zadzwoniła na policję i powiedziała, że wykręcili jej rękę i uderzyli w pośladek. Czyżby wersja dla dziennikarzy była "lekko" podkoloryzowana? Żeby zrobić z siebie męczennicę? Oj nie ładnie pani Kotka ;)
Dziwny jest też sposób tłumaczenia, że w wyniku szoku nie jest w stanie rozpoznać ani opisać napastników, a jednocześnie mówi, że wyglądali na ludzi wykształconych. Ciekawe z czego to wywnioskowała.
Niestety pobicie jest takim przestępstwem, które jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, więc pani Kotka powinna iść na policję. Zrobiła to podobno wczoraj. Jednak najpierw postanowiła udzielić kilku wywiadów. Potem poszła i powiedziała policjantom, że jest zmęczona ;) Wychodząc jednak poświęciła się dla dobra sprawy i "oddała się" w ręce dziennikarzy ;)
I jak tu spełnić żądania Kaczyńskich, by Schetyna i Czuma zajęli się tą sprawą, skoro sama pokrzywdzona nie chce współpracować, a wręcz utrudnia znalezienie sprawców.
Dziś pani Kotka oświadczyła, że złoży zeznania w policji. Domyślam się, że już nie ma strachu przed składaniem fałszywych zeznań. Pewnie Kurski lub inny pouczył ją, że i tak nie udowodnią jej, że kłamie, więc niech sobie ulży również przed policjantami. ;)
Trzeba jeszcze też powiedzieć, że pani Kotka jest aktorką. Czy dobrą? ;) Nie trzeba mówić. Ta rola ewidentnie ją przerosła. Na koniec może pokażę to. Mlaskanie oczywiście obowiązkowe ;)
Hmmm. W sumie, to podsumowując tę sytuację, może i pan Kaczyński ma rację mówiąc, że pani Cigier-Kotka występowała w ich spotkach ;) Dokładniej to powinienem napisać "spodkach" gdy chodzi o te latające (a nie wyborcze). Pewnie pani Kotka swymi występami aktorskimi umilała Kaczyńskim lot gdy kradli Księżyc. To by się zgadzało. Księżyc wrócił na swoje miejsce. Szkoda ... ehh, szkoda słów ;)
No i udało się przynajmniej w jakimś stopniu przykryć sprawę napięć w PiS? Mogą już sobie powiedzieć: Melduję wykonanie zadania.
Na początek. Na szybko. Na krótko.
Dziś idąc do pracy widziałem pewnego człowieka z kijem, na kiju karton, na kartonie napis :) Ów mnie trochę rozbawił, ale i zasmucił. Leciało tak:
Oddam P.O. za ziemie odzyskane
Co do tych kropek w skrócie PO, to nie jestem pewien, ale na 99% były. Twarz człowieka była schowana za kartonem, więc nie widziałem. Nie wiem czy był moher na głowie, ale sądząc po kropkach, ta osoba jedynie z radia czerpie informacje i skrótu Platformy Obywatelskiej nie widziała na oczy. Sądząc jedynie po stroju i figurze wystającej spod kartonu, wzdłuż kija - była to osoba w wieku średnim lub późno średnim. Ale koniec czepiania się tej konkretnej osoby.
Obawiam się, że takich niedouczonych osób w skali kraju jest więcej. Pisząc o niedouczeniu nie mam tu na myśli jedynie tych nieszczęsnych kropek, ale braki w edukacji z zakresu historii. Przecież te tzw. "ziemie odzyskane" są już nasze od 1945 roku. Czyli dość długo by się dowiedzieć o tym fakcie. Czy ta osoba nie chodziła do szkoły? Nie wie tego? Nie wie jak wyglądają granice Polski? Co to za Polak? A może to Wolak?
Można by sobie pożartować na ten temat, ale niestety jest w tym też ziarnko goryczy. Jak "płynny" umysł muszą mieć niektóre osoby by dać się tak ogłupić? Jak to kiedyś Jacek Kurski powiedział: "Ciemny lud wszystko kupi", racja, ale nie sądziłem, że miał na myśli aż takie rzeczy. Kaczyński powiedział, że granice Polski są zagrożone, a ciemny lud nie tylko kupił, ale jeszcze poszedł dalej - według nich już straciliśmy ziemie tzw. "odzyskane". Chciałbym wierzyć, że to nie jest ten twardy elektorat PiSu, ale niestety z trudem mi to przychodzi. Tym smutniejsze jest to w połączeniu z faktem, że twardy elektorat PiSu ocenia się na kilka-kilkanaście procent Polaków. Tym oto pesymistycznym akcentem zakończę ten wstępny wpis.
No, może jeszcze zaapeluję do PiSowców o to by przestali ogłupiać naród.
Wczoraj prezydent Kaczyński odwiedził Trzebiatów. Małe miasteczko nad morzem. Oczywiście, żeby nie było, nie było to w ramach kampanii wyborczej. Wytłumaczył dlaczego tu jest. Otóż był tam dlatego, że musi ;) nie dlatego, że chce, ale musi. Przynajmniej był szczery ;) Jest jeszcze jeden argument "potwierdzający", że nie kampania wyborcza sprowadziła prezydenta do Trzebiatowa. Jest nim fakt, że prezydent chyba nie wspomniał o PiSie. Jeśli jednak wspomniał, to sorki. Media o nich nie donoszą, na stronie prezydenta jest jakiś skrót z tego wydarzenia i wypowiedzi, tam również nie ma nic na temat PiS.
Dobrze, skoro już znamy na 100% czyste zamiary prezydenta można przytoczyć to o czym ów mówił. Na stronie prezydenta jest skrót tej wizyty:
http://www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=28528143
Poruszone zostały 4 tematy:
Kiedyś był dziadek z Wehrmachtu, straszenie, że po wejściu Polski do Unii Niemcy wykupią polskie ziemie. Jak widać od 5 lat jesteśmy w EU i Niemcy nas nie wykupili. Teraz nowe wybory, więc trzeba było podgrzać antyniemieckie nastroje. Postraszyć, że niemieckie czołgi stoją już na linii Odry. Na Bałtyku pewnie jakiś Schleswig-Holstein już czeka. Granice Polski są zagrożone.
Prezydent powiedział jednak coś jeszcze w tym temacie. Coś w stylu: "64 lata po wojnie można by już też przestać ziemie Pomorza Zachodniego nazywać odzyskanymi".
A czy 64 lata po wojnie nie jest czas by przestać już widzieć Niemców wyłącznie w mundurach SS? Czy nie czas zapomnieć już o "germanofobii"?
Teraz jeszcze jedno. To czy wizyta w Trzebiatowie była częścią kampanii czy nie, pozostawiam czytającym. A na tle tego wydarzenia wspomnę, że na sobotę 6 czerwca, prezydent ma zaplanowaną wizytę w Lednicy. Wraz oczywiście z przemówieniem.
Co z ciszą wyborczą? Na pewno nie będzie to w ramach kampanii wyborczej. Na pewno nie będzie tam prezydent mówił o PiS. Czy to znaczy ze wizyta jest neutralna? Jakoś wątpię. Podoba mi się komentarz politologa prof. Markowskiego, który powiedział: " Jednak takie spotkanie ma charakter publiczny, więc nawet jeśli wystąpienie prezydenta nie narusza w sensie dosłownym litery prawa, to narusza ducha i intencje ustawodawcy, by w takim dniu powstrzymać się od wygłaszania publicznych przemówień. Prezydent nie powinien był przyjmować zaproszenia na taki dzień. To po prostu przejaw złego wychowania politycznego" i dodaje: "Lech Kaczyński ma kilku doradców, którzy powinni byli zwrócić uwagę na ciszę wyborczą. Jest dobrym politycznym obyczajem, by pierwsza osoba w państwie, która ma służyć za wzór respektowania praw Rzeczypospolitej, nie naruszała ich w żaden sposób".
Czy mam być tak naiwny? Nie mam na to szans.
Myślę, że przyszła kolej na mnie, abym skomentował ostatnie wydarzenia na świecie. Jednakże do powiedzenia jest tyle, że nie wiem od czego zacząć, w związku z tym na początek tylko obrazki. Jak wiadomo jeden obrazek potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów.

Gdyby ktoś jeszcze zastanawiał się co widzi przed rosyjskim czołgiem, to śpieszę z odpowiedzią. Oto one:

To kaczki partyzantki, które wcześniej były widziane na drodze między Tbilisi a Gori. Podobno w pobliżu widziano również Chucka Norrisa, ale po spotkaniu z kaczkami słuch po nim zaginął.
Ok, a teraz poważniej, żeby nikt nie pomyślał, że żartuję z wojny w Gruzji. Nie, to nie są żarty z tej wojny. Bardzo współczuję niewinnym ludziom, którzy tam cierpią przez nieodpowiedzialne działania osób u władzy. Jeśli powyższe ktoś chce traktować jako żart, to conajwyżej żart z czynów i słów Lecha Kaczyńskiego, który uważa, że Polska jest w stanie przeciwstawić się wojsku rosyjskiemu.
Dla Rosji Polska jest małym podskakującym państewkiem. Mają wielkie aspiracje imperjalistyczne. Kto myśli, ze takie państwo wycofa się po podszczekiwaniu małego karła, ten się bardzo myli. Taki szczekanie tylko powstrzymuje Rosję przed wycofaniem się, bo to byłoby oznaką słabości i uległości względem karła. Dlatego niby zgodzili się na zawieszenie bronii, ale nadal atakują. Chcą się wycofać z twarzą, a nie jako ktoś kto uległ podszczekującemu karłowi.
Ktoś teraz pomyśli, że w tej wojnie stoję po stronie Rosji. Nic bardziej mylnego. Stoję po stronie cywili, którzy w tym wszystkim najwięcej cierpią, a najmniej zawinili.
Rosja powinna ponieść konsekwencje wejścia wojsk na teren Gruzji jako niepodległego państwa. Natomiast Gruzja, a szczególnie Saakaszwili powinien ponieść konsekwencje zbrojnego ataku na Osetię Południową. Uczynił to w przeddzień otwarcia Igrzysk Olimpijskich, podczas gdy powszechnie znana jest tradycja wstrzymywania wszelkich działań wojennych na czas igrzysk. Oczywistym staje się, że Saakaszwili liczył, że zbombarduje Osetię, nastepnego dnia rozpoczną się Igrzyska i nikt mu nie odpowie. Tak się jednak nie stało i Rosja odpowiedziała również zbrojnym atakiem, lekceważąc fakt trwania Igrzysk Olimpijskich. Uważam, że za tak perfidny atak w przeddzień otwarcia Igrzysk powinien ponieść konsekwencje.
Grafika wykorzystana w tym poscie pochodzi ze stron wikipedii oraz www.armyrecognition.com
Tak jest, dziś wracam przed komputer, a w kmailu czekają na mnie maile. Jeden z nich od wp informujący o zmianie regulaminu. Coś mnie zaciekawiło na czym zmiany polegają, więc czytam:
Drogi Użytkowniku Bezpłatnej Poczty Elektronicznej Wirtualnej Polski,
W ramach działań mających na celu podwyższenie jakości usług świadczonych przez Wirtualną Polskę SA ...
i tak kilka akapitów drobnym maczkiem ;)
Ale cóż, zawzięty jestem, więc czytam dalej ;)
W związku z powyższym, Wirtualna Polska SA z siedzibą w Gdańsku, pragnie poinformować, iż dokonała w Regulaminie bezpłatnej poczty elektronicznej Wirtualnej Polski zmian polegających na:
No, to pomyślałem: Jednak się dowiem. Z zaciekawieniem więc czytam:
1) Wprowadzeniu zmian do treści dotychczasowego Regulaminu w formie Regulaminu Konta Portalu Wirtualna Polska;
2) Wprowadzeniu zmian do treści dotychczasowego Regulaminu w formie Regulaminu bezpłatnej poczty elektronicznej Wirtualnej Polski.
Czyli? Na czym polegały zmiany?
Na wprowadzeniu zmian :)
Brawa dla sponsora dzisiejszego postu ;)
Przed chwilą obejrzałem pewien filmik. Może jest już stary, nie wiem. Ja go widziałem przed chwilą pierwszy raz i oglądałem z otwartymi ustami. Dzieciak mnie zaszokował :) Kto nie widział polecam, a kto widział niech obejrzy jeszcze raz. Polecam.
Kilka jest filmików z tym dzieciakiem. "Tańczy" również jego brat. Jak dla mnie to dzieciak jest dobry i należy mu się podziw :)
P.S. Jeśli ktoś zna muzykę z podkładu i jest w stanie powiedzieć mi kto jest autorem to będę wdzięczny. :)
Tego jeszcze nie bylo. Po raz kolejny polityk PiSu mnie zaskoczyl. Tym razem wielka szycha :) Jaroslaw Kaczynski. Jak sie okazuje w jego oswiadczeniu majatkowym widnieje data urodzin: 18 czerwca 2047. Do tej pory byla to data 1949, wiec cos jest nie tak. Nie mozna zrobic literowki w 3 cyfrach na 4 w roku urodzenia.
SE ktory zauwazyl ten fakt stawia pewne pytania: "Czy przybyszem z przyszłości jest także prezydent Lech Kaczyński? W jaki sposób bliźniacy przybyli na naszą planetę i czy brak ziemskiego świadectwa narodzin był powodem, że premier nie mógł otworzyć konta w banku?"
Na część z tych pytań można spróbować już teraz odpowiedzieć.
Lech wyglada podobnie, ale niekoniecznie musi to byc blizniak. Moze jakiś dziadek, tym razem juz nie z SS, ale nie wiadomo jak będzie w przyszłości widziana nasza historia. Moze historia potępi rzady Lecha Kaczyńskiego i dziadek Lech bedzie miał takie samo znaczenie jak dziadek z SS.
Pytanie o pochodzenie bliżniaków staje się już nieaktualne.
Co do konta w banku, to oczywista oczywistość. Przeciez to wiadome, że ktoś kto się jeszcze nie urodził nie może mieć konta w banku. Nie może też mieć żony.
Lech Kaczyński ma zarówno konto jak i żonę, jest więc to dowód na słuszność moich wywodów o różnym pochodzeniu osób dotychczas uważanych za bliżniaków.
A może "film" o dwóch takich co ukradli Księżyc to nie film? Moze to prawdziwa historia Jarosława. Może za tą kradzież został skazany na cofnięcie o 98 lat wstecz do potępionego dziadka Jarosława.
Czyż nie pasuje pięknie? ;)
Oczywiscie to co w tytule nie jest nowoscia. Ostatnio jednak pojawila sie kolejna "perelka" w koronie amerykanskiego .... . Mianowicie kalifornijski gubernator (Arnold S. ;) ) doszedl do wniosku, ze nazywanie rodzicow "mama" i "tata" jest niesprawiedliwe i dyskryminuje malzenstwa homoseksualne. W zwiazku z tym zakazal uzywania tych okreslen w ksiazkach.
W takim razie jak dzieci powinny sie wyrazac do rodzicow, zeby bylo wiadomo o ktore chodzi?
Rodzic numer 1 i rodzic numer 2? A ktore z rodzicow bedzie numer 1, ktore numer 2?
We wspomnianej ustawie podpisanej przez wspomnianego Arnolda :) jest rowniez jeszcze cos ciekawego. Dzieci w szkolach beda mogly korzystac z dowolnej przebieralni. Nie bedzie juz przymusowego podzialu na meska i zenska. Jesli chlopiec bedzie mial ochote popatrzec sobie na dziewczynke to pojdzie do zenskiej przebieralni i juz :). A to niby po to by dziecko moglo sobie uswiadomic, czy przypadkiem nie ma ciagat homoseksualnych :)
Prawda ze piekne? Oto kraj ktory uwaza sie za najwieksze mocarstwo na swiecie.
Dzis skomentuje pewien artykul na interia.pl. Mianowicie juz niedlugo na kazdej komendzie bedzie ksiadz :)
"Tak wynika z porozumienia, jakie tuż przed ostatnimi wyborami zawarł Komendant Główny Policji z delegatem Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Policji. Dokument podpisał też były szef MSWiA. Porozumienie weszło w życie natychmiast po podpisaniu."
Na kazdej komendzie w miare mozliwosci trzeba zorganizowac kaplice lub przynajmniej izbe modlitewna :) Oczywiscie z zabezpieczeniem logistycznym, cokolwiek mialoby to byc. Moze jakis ministrant, lub policjant zamiast na ulice to bedzie ksiedzu uslugiwal.
Ciekawostka jest tez to, ze ksieza beda mogli korzystac z samochodow policyjnych :)
Ale najlepsze chyba jest to, ze kapelana zatrudni komendant, ale nie bedzie mogl co do niego wyciagac zadnych konsekwencji w przypadku gdyby "nabroil".
Wnioski sa latwe :)
Teraz policjanci beda mieli wymowke dlaczego nie przyjechali do wlamania, pobicia itp.: byli na mszy. Dlaczego policji bedzie mniej na drodze? Skonczyla im sie benzyna w samochodzie, bo ksiadz musial do diecezji sie przejechac :)
Jeszcze dwa lata i by sie moglo okazac, ze za kazdym czlowiekiem chodzilby ksiadz. W dodatku oplacany przez samego "sledzonego".
Chwila na luzne dywagacje: Za dwa lata bylaby pewnie calkiem spora "armia" mlodych po WSKSiM, z ktorymi trzeba by cos zrobic. Zapewne rzad podpisalby podobna ustawe wedlug ktorej kazda firma mialaby obowiazek zatrudnic informatyka (absolwenta WSKSiM), w kazdej partii musialby byc politolog po WSKSiM itd. itp. Siatka szpiegowska by sie ladnie rozszerzyla. Wracajac na ziemie, na razie na komisaricie wystarczy.
A tak przy okazja zajrzalem na strony WSKSiM (szkoly Rydzyka). Bylem tam chwilke, ale zauwazylem jedna ciekawa rzecz. Na studiach II stopnia jest tylko jeden kierunek. Kto zgadnie jaki? ;)
Jak sie okazuje, Polska nie jest przodownikiem w absurdach. Choc do niedawna mogloby sie tak wydawac. Ale jak donosi dziennik.pl (Ci powoluja sie na Daily Mail) w Anglii zatrudnia sie straznikow do strzezenia najwazniejszych budynkow i osob. Normalka. Nic w tym dziwnego.
Owych straznikow jest calkiem sporo bo okolo 5 000. :) Nadal nic dziwnego.
Pozwolenie na prace daje tamtejsze MSW. Ktore bardzo dokladnie sprawdza czy kandydat nie jest karany. Nadal nic dziwnego.
Jak moznaby zatrudnic przestepce na stanowisku straznika ochraniajacego przed atakiem terrorystycznym? Wszystko logicznie tak jak mialo byc. Pozostaje jedno. Mianowicie agenci MSW nie sprawdzaja jak kandydat dostal sie do Anglii. W ten sposob w ochronie najwazniejszych budynkow i osob moga bez zadnego problemu zostac zatrudnieni nielegalni imigranci. A gdyby tak bin Laden przyjechal, poprosil o pozwolenia na prace w charakterze ochrony Krolowej? :) Raczej karany nie jest, wiec mialby spore szanse na prace :)
Tyle na temat absurdow :)
Z gory przepraszam, ze dzis przy swiecie narodowym zdecydowalem sie na taki zart. To nie bylo planowane, ale po prostu jak zobaczylem zdjecie prezydenta, od razu przypomnialo mi sie zdjecie z kotem maszerujacym przed psami. Tak wiec postanowilem sie podzielic z Wami :)
Jesli ktos poczul sie urazony, to przepraszam. Ooo, przepraszam Pana Prezydenta :) Moze sie ucieszy :) bo lubi jak sie go przeprasza.
Jak podaje dziennik.pl w szpitalu w Starachowicach lezal pacjent chory na padaczke. Po kilku dniach, kiedy rodzina chciala go odebrac, okazalo sie, ze Zdzisia nie ma. A najlepsze jest to: Dzwoni brat upewnic sie czy mozna odebrac Pana Zdzisia. Odbiera pielegniarka i grzecznie informuje, ze Pan Zdzis juz wyszedl ze szpitala. Odebral go jego brat ;)
No to mamy lekarzy :) Ktos tu mowil o strajkach? O podwyzkach dla lekarzy?
Tego juz nie trzeba komentowac :) Ja nie bede, ale jesli Wy chcecie to skomentujcie. A moze czujecie potrzebe przeproszenia, to rowniez mozecie. Pan prezydent na pewno bardzo sie ucieszy :)
Jak podaje dziennik.pl: "Pasażerowie samolotu lecącego z Mediolanu do Warszawy najedli się strachu. Na wysokości dwóch kilometrów w osłonę radaru pogodowego wbił się kaczor. To mogło się skończyć katastrofą."
Biedna kaczka-kamikadze. Najwidoczniej zalamala sie po przegranych wyborach.
Niemniej jednak jest to piekna analogia do obecnej sytuacji w polskiej polityce. Kaczki przegraly wybory, sa w mniejszosci, ale nadal podskakuja do wiekszych. Szkoda tylko, ze na tym podskakiwaniu moga ucierpiec niewinni. W przypadku samolotu, mogli zginac pasazerowie, a w przypadku naszej polityki moga ucierpiec obywatele.