We Francji studenci protestuja przeciwko nowej ustawie ktora ma umozliwic firmom prywatnym finansowanie wydzialow szkolacych najbardziej pozadanych na rynku pracy pracownikow. Boja sie oni, ze dojdzie do zamkniacia wielu wydzialow, ktore nie szkola w kierunkach zbieznych z interesami firm. Jak na przyklad kierunki humanistyczne.
Ciekaw jestem, czy jak przyjdzie co do czego. Kiedy nasz rzad na powazniej bedzie rozpatrywal propozycje rektorow. Czy Polscy studenci tez beda protestowac.
Moja opinia jest taka, ze rzad w ogole nie bedzie sie na powaznie nad tym zastanawial. Wsrod wyborcow PO jest zbyt duzo studentow, by rzad mogl sobie pozwolic na taki zamach na nich. Natomiast jesli jednak postanowia wprowadzic platne studia dzienne, to ... coz. Polscy studenci maja stare tradycje wychodzenia na ulice. Od dawna nie praktykowane, ale bedzie trzeba :)
Kilka dni temu wznowila sie inicjatywa odplatnosci za studia dzienne. Wzniecili ja rektorzy wyzszych szkol polskich. Najsilniejszym argumentem jaki przytaczaja jest to, ze chca podniesc standardy nauczania na polskich uczelniach zatrudniajac lepszych wykladowcow. Czy aby na pewno jest to konieczne?
Jestem studentem Uniwersytetu Mikolaja Kopernika w Toruniu, na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej (WFAiIS). W tym wpisie bede sie odnosil do tego wydzialu, jako ze znam go jego kadre najlepiej. Od kogo by tu zaczac wymieniajac znanych i cenionych wykladowcow. Moze wypadaloby od prof. Aleksandra Wolszczana, znanego na calym swiecie, co dziwne, nawet za granica jest bardziej znany niz w Polsce. Przeciez jest to jeden z najslynniejszych astronomow obecnych czasow. Jesli nie najslynniejszy. Za nim nalezy wymienic jego bylego studenta, a obecnie dr-a Macieja Koncakiego. O nim tez wiele razy bylo juz glosno. Wypada mi tu takze w tym miejscu wspomniec mojego promotora dr hab. Krzysztofa Gozdziewskiego. Cenionego na swiecie znawce zagadnien Mechaniki Nieba. O jego znaczeniu w swiecie naukowym moze swiadczyc fakt, ze w ostatnich dniach bral udzial na konferencji Miedzynarodowej Uni Astronomicznej (MUA) w Chinach jako "Invited Speaker", czyli mowca zaproszony przez organizatorow oraz przewodniczacy jednej z sesji. Swiadczy to o pewnej "randze".
Nie chcac byc niesprawiedliwym wypada takze wymienic fizykow z WFAiIS. Jakies 2 lata temu bylo glosno o rewolucyjnym tomografie optycznym, o licencje na jego produkcje "bily" sie najwieksze firmy medyczne ze swiata. Dzieki komu bylo o tym glosno? A wlasnie byl to prof Andrzej Kowalczyk ze wspomnianego wydzialu.
O czym by tu jeszcze wspomniec. Moze o tym, ze kilka miesiecy temu bylo na swiecie glosno o uzyskaniu kondensatu Bosego-Einsteina. Pierwszy taki w Europie Srodkowej i Wschodniej, a uzyskano go wlasnie na WFAiIS w Krajowym Laboratorium Fizyki Atomowej, Molekularnej i Optycznej (FAMO). Tym razem autorzy sukcesu pochodza z kilku uczelni jako, ze FAMO jest projektem w pewnym sensie ogolnopolskim. Wymieniajac nazwiska:
kierownik grupy: prof. dr hab. W. Gawlik z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
skład grupy:
J. Zachorowski i A. Noga z Uniwersytetu Jagiellońskiego
F. Bylicki i M. Zawada z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
W. Jastrzębski z Instytutu Fizyki PAN w Warszawie
J. Szczepkowski z Akademii Pomorskiej w Słupsku
M. Witkowski z Uniwersytetu Opolskiego.
Jak wiec widac na tych kilku przykladach Polska ma wielu bardzo dobrych wykladowcow. Podalem tylko przyklady z wydzialu na ktorym studiuje. Mysle ze na kazdym wydziale, na kazdym Uniwersytecie sa dobrzy naukowcy. Nie trzeba nikogo zatrudniac, bo niby kogo? W Polsce lepszych nie ma, a nawet wielu zagranicznych w Polsce pracuje. Nazwisk juz nie bede wymienial, bo znowu bym sie rozpisal.